Autyzm - wystarczy zrozumieć
16:15
Człowiek jest istotą stadną. Jedni z nas są duszami towarzystwa, inni samotnikami. Choć osoba towarzyska i nieśmiała znajdują się na przeciwstawnych końcach kontinuum to dalej plasują się w granicach normy. A co jeśli dla kogoś kontakt z drugim człowiek jest bolesny? Straszny? Przerażający? Albo całkowicie obojętny?
Ciężko nam to sobie wyobrazić.
Zdarzyło Ci się kiedyś nie rozumieć o co chodzi drugiemu człowiekowi? Czuć się nieswojo w czyimś towarzystwie? Mieć wrażenie, że nie nadajecie na tych samych falach?
Na pewno wiesz co mam na myśli i znasz te uczucia. Teraz spróbuj sobie wyobrazić, że jest sobota i znajdujesz się w centrum handlowym. Mijają Cię tłumy. Jakaś grupka idzie z naprzeciwka i bardzo głośno się śmieje. Nie wiesz dlaczego. Jakieś dziecko leży na ziemi i krzyczy, a kobieta próbuje je podnieść. Dlaczego ono krzyczy? Mężczyzna wpatrzony w telefon szturchnął Cię ramieniem. Czemu w Ciebie wszedł? Z głośników leci komunikat o promocji. Ochroniarz krzyczy i biegnie za jakimś nastolatkiem. Nie wiesz czemu.
Przerażające? Nie, odpowiesz, normalna sobota w centrum handlowym. Doskonale wiesz, że śmiejąca się grupka pewnie rozmawia o czymś zabawnym, leżące dziecko prawdopodobnie wymusza krzykiem kolejnego lizaka, a mama czerwona ze wstydu chce jak najszybciej załagodzić sytuację. Mężczyzna szturchnął Cię ramieniem, bo pewnie pisał SMS-a albo przeglądał Internet, nie zrobił tego celowo. Komunikat o promocji ma na celu skuszenie konsumentów na zakup określonego produktu, a ochroniarz goni nastolatka, bo ten ukradł coś ze sklepu. Ocena, której dokonaliśmy, to nic innego jak rozumienie kontekstu społecznego. Widząc sytuację tworzymy pewien jej ogląd, który pozwala nam zachować neutralność wobec tych wszystkich bodźców. Widzimy mimikę, gesty, zachowania i to już wystarcza nam do stworzenia obrazu. Nie musi być w pełni trafny.
Teraz wyobraź sobie, że nie rozumiesz kontekstu społecznego. Otacza Cię mnogość emocji i zachowań- żadnego z nich nie rozumiesz. Jedni krzyczą, inni płaczą, jest głośno, ktoś Cię dotyka, dociera do Ciebie mnóstwo bodźców, a wszystkie są dla Ciebie całkowicie niezrozumiałe. Przerażające, prawda?
Już kilkumiesięczne dziecko odwzajemnia uśmiech pochylonej nad łóżeczkiem mamy. Nawiązuje prawidłowy kontakt wzrokowy i z uwagą śledzi poruszające się przedmioty. Dzieci bardzo szybko uczą się odczytywać emocje. Nie trzeba specjalnych lekcji, żeby maluch nauczył się, że uśmiech oznacza radość, a usta w podkówkę smutek. To naturalne, a to wszystko dzięki neuronom lustrzanym. Czy kiedykolwiek ktoś Ci tłumaczył, jak masz się cieszyć? Albo jak okazać smutek? Albo że jak ktoś na Ciebie krzyczy i macha rękami to jest zdenerwowany?
Jedną z głównych cech autyzmu są deficyty w sferze społecznej. Autystycy nie rozumieją kontekstu społecznego, intencji oraz motywacji innych ludzi. Unikają kontaktu z innymi. Świat jest dla nich niezrozumiały i obcy. Znacznie lepiej czują się w swoim wewnętrznym świecie. Nawet to najbardziej nieśmiałe i introwertyczne dziecko obserwuje i ma zdolność naśladowania. Osoby ze spektrum autyzmu są tej umiejętności pozbawione. Pamiętasz zabawę w a-kuku? Dla większości szkrabów jest źródłem radości i bliskości z rodzicem. Dla autystow- jest całkowicie obojętna.
Druga sprawa- stereotypie.
Skąd dziecko wie, że samochodzik się popycha, piłkę turla, a klocki układa? Wszystko dzięki zdolności naśladownictwa- raz czy dwa zrobi tak rodzic i dzieciak zaczyna to powtarzać. Skoro nie ma naśladownictwa nie ma też prawidłowej zabawy. W zamian musi pojawić się coś innego, bo człowiek nie znosi deprywacji. W to miejsce wskakują stereotypie i stymulację. Jest ich cała masa i choć dla nas postukiwanie przedmiotami, bujanie się czy układanie przedmiotów w rządki wydaje się bezsensowe, najwidoczniej owo zachowanie spełnia jakąś rolę.Częstym obszarem trudności jest też mowa. Zazwyczaj rozwija się później, czasem nie ma jej w ogóle. Zwykle jest to pierwszy niepokojący objaw zgłaszany przez rodziców.
Powiedzmy sobie teraz co nieco o wrażliwości sensorycznej.
Obtarł Cię kiedyś but? Bolało, prawda? Udało Ci się wrócić w obuwiu do domu, czy wracałeś boso? Jestem pewna, że jeśli nawet wróciłeś w obuwiu to jego zdjęcie było pierwszą czynnością jaką zrobiłeś po powrocie. A czy oparzyłeś się kiedyś ? Większość z nas to zna- wylany wrzątek, dotknięcie żelazka, piekarnika czy prostownicy… Bez dwóch zdań nieprzyjemne doświadczenia. Ale zostawmy tak skrajne sytuacje na rzecz tych bardziej prozaicznych. Lubisz koncerty? Może jesteś tą osobą, która znajduje się tuż pod sceną. Normalna sprawa, ale nie każdy tak ma. Są tacy, których taki hałas po prostu boli. A może jesteś zmarzluchem i chodzisz w wielu warstwach ubrań, gdy większość nosi lekką kurtkę? Nic nadzwyczajnego, przyzwyczailiśmy się, że rozbieżności w odbieraniu temperatury są olbrzymie. Lubisz jak ktoś bawi się Twoimi włosami? A może wizyty u fryzjera są Twoją zmorą? Przykłady można by mnożyć, ale słowem klucz jest tu odmienność. Ludzkość określiła sobie pewne kontinuum normy i każdy z nas gdzieś tam na tej skali się plasuje. Ale czy na pewno każdy?Różny próg wrażliwości na bodźce oraz zaburzenia integracji sensorycznej są niezwykle częste u osób autystycznych. Przejawiają one niekiedy nadwrażliwość na dźwięki, potrzebę silnych docisków, wysoki prób bólu i wiele innych objawów.
Nie chcę tu rozwodzić się nad genezą, przyczyną i epidemiologią zaburzeń ze spektrum autyzmu. Chcę jedynie prosić Cię, drogi czytelniku, o zrozumienie i tolerancję. Osoby z autyzmem zachowują się różnie, jedne mówią, inne nie, niektóre funkcjonują wysoką, inne nisko, ich kompetencje społeczno-emocjonalne znacznie różnią się od siebie. Pamiętaj, że mogą one inaczej odbierać rzeczywistość. Inaczej, to znaczy w sposób dla Ciebie niezrozumiały.
Obecnie pracują z osobami z niepełnosprawnością, w tym ze spektrum autyzmu, i niezwykle często rodzice spotykają się z brakiem tolerancji i nieprzyjemnymi komentarzami w sytuacji trudnych zachowań ich dzieci. Nie wiesz z czym dana osoba się boryka. Nie wiesz jak odbiera świat. Nie wiesz co czuje. Nie oceniaj więc.
Nigdy.
Katie.

0 komentarze