Czy kawa jest zdrowa?

Czarna, z cukrem, mlekiem. Kawa jak jest, każdy widzi. Ale czy jest zdrowa? Co z przekonaniem, że jak będziemy ją pić nabawimy się nadciś...

Pić czy nie pić? Powoduje nadciśnienie czy może jednak poprawia zdrowie? Kawa, ile kofeiny zawiera? Nałóg czy napój zdrowotny?

Czarna, z cukrem, mlekiem. Kawa jak jest, każdy widzi. Ale czy jest zdrowa? Co z przekonaniem, że jak będziemy ją pić nabawimy się nadciśnienia? I czy faktycznie jest taka kaloryczna?

Kofeina działa na komórkę „podtrzymując” jej stan pobudzenia, a dokładnie zahamowuje wychwytywanie substancji która miała ją „wyłączyć” – adenozyny. Kofeina ma do niej bardzo zbliżoną budowę, więc zajmuje jej miejsce w odpowiednich receptorach, które pierwotnie miały wychwycić adenozynę, aby uchronić organizm np. przed stresem metabolicznym. Organizm jednak po pewnym czasie zwiększa ilość takich receptorów przez, co następu uodpornienie na działanie kawy.

Kawa rozpuszczalna zawiera 33,0 mg/100g, a espresso zawiera mniej niż 212 mg/100g . Swoje działania zawdzięcza, jednak, nie tylko kofeinie, którą ma w swoim składzie, ale również 900 innym substancjom.
Naukowo udowodniono, że kawa nie ma wpływu na nadciśnienie tętnicze. Oczywiście pita z umiarem. Jest jeden wyjątek kiedy niekorzystnie wpływa na układ krwionośny człowieka. Jej nadmierne picie (> 5 filiżanek/dziennie) może być związane ze wzrostem stężenia homocysteiny, a to przyczynia się do rozwoju miażdżycy oraz indukuje zwiększoną krzepliwość krwi, przez co stanowi czynnik ryzyka rozwoju chorób układu krążenia oraz chorób zakrzepowo-zatorowych układu żylnego. 

Jednak nie ma się czego bać!

Standardowe spożycie kawy (2-4 filiżanek) wpływa na rozszerzenie tętnic serca i zwiększa przepływ krwi, a zatem wpływa na ukrwienie całego organizmu. Natomiast tętnice znajdujące się w głowie ulegają zwężeniu, co ogranicza skłonność do bólów migrenowych. Badania wykazały też zmniejszenie nasilenia i częstotliwości występowania ataków duszności.

Na co jeszcze ma wpływ kofeina?

Umiarkowane spożycie kawy (oczywiście bez cukru i bez śmietanki!) może stanowić korzystny składnik kuracji odchudzającej ponieważ kofeina powoduje przyspieszenie spalania tłuszczy. Mowa tu o kawie bez dodatków! Filiżanka czarnej kawy ma od 3-5kcal, więc to, co sobie dostarczymy, spalimy pijąc tę kawę. Jednakże kawy w kawiarniach mają często mnóstwo dodatków i ich kaloryczność może wahać się od 200 do nawet 600 kcal!

Kawa wzmaga wydzielanie kwasów żołądkowych i żółci nie jest, więc, wskazana dla osób, które cierpią na nadkwasotę - niektórzy uważają, iż kawa może pogłębiać chorobę wrzodową. Posiada też szczawiany , co może predysponować do kamicy nerkowej. Chociaż związek ten występuje w ogromnej ilości roślin, które powszechnie są uznawane za zdrowe np. w szpinaku czy botwinie. Dlatego przy urozmaiconej i zbilansowanej diecie oraz braku predyspozycji genetycznych ryzyko kamieni spowodowanych piciem kawy spada do minimum.

Powszechnie znany jest niekorzystny wpływ kofeiny na stężenia wapnia. Jest to temat dyskusyjny – z jednej strony wzrasta wydalenie tego pierwiastka z moczem – utrzymuje się to w ilości ok. 5mg. Czyli wystarczy spożyć ok. 1 ml mleka, aby uzupełnić tę strat, a z drugiej strony, zwiększa się jego wchłanianie z pokarmu.


Ponad to wykazano, że spożycie kawy obniża ryzyko wystąpienia:
  • cukrzycy typu 2.
  • schorzeń wątroby, w tym również, nowotworom wątroby
  • kamicy pęcherzyka żółciowego
  • Parkinsona
  • Alzhaimera
  • demencji
  • chorób płuc
  • infekcji
Co więcej, w jednym ze znanych Centrów Badań Stomatologicznych w USA stwierdzono, że kawa dzięki zawartości garbników może przeciwdziałać procesom powodujących próchnicę zębów.

Kawa jest jednak także źródłem akryloamidu, który został uznany przez IARC (International Agency for Research on Cancer) za związek prawdopodobnie kancerogenny dla ludzi. Amerykański Instytut Badań nad Rakiem ocenił, że wysoka konsumpcja kawy (powyżej 5 szklanek dziennie) może zwiększyć ryzyko wystąpienia raka pęcherza moczowego .


Co się dzieje w organizmie człowieka zaraz po spożyciu kawy?

Spożycie kofeiny powoduje podwyższenie GFR (współczynnik filtracji kłębuszkowej – pozwala ocenić działanie nerek) oraz spadek wchłaniania elektrolitów (jony ☺). Na drodze glikogenolizy (proces rozkładu glikogenu do glukozy) i glukogenogenezy (szlak metaboliczny syntezy glukozy) dochodzi do wzrostu stężenia tego cukru w surowicy. Kofeina powoduje również aktywacje lipazy czyli enzymu odpowiedzialnego za rozpad trójglicerydów do min. wolnych kwasów tłuszczowych, co powoduje ich 3-krotny wzrost. Sprawia to, że oznaczenie hormonów i leków wiążących się z naszym głównym białkiem organizmu - albuminą jest utrudnione poprzez efekt wypierania ich z tego połączenia właśnie przez kwasy tłuszczowe. Stwierdza się również, że 3 godziny po spożyciu ok.250 mg kofeiny stężenie katecholamin - adrenaliny, noradrenaliny i dopaminy znacznie wzrasta.

Śmiertelna dawka kofeiny to ok.150mg/kg masy ciała, czyli żeby się zabić kawą należałoby wypić około jedną filiżankę kawy na każdy kilogram masy ciała. Jednak nasz organizm ma „wbudowaną” blokadę przed przyjmowaniem dużej dawki kofeiny w krótkim czasie. Dodatkowo już po ok. 5-6 filiżance zaczynają pojawiać się pierwsze objawy przedawkowania.

A Ty masz swoją ulubioną kawę?

Zobacz również:

0 komentarze